niedziela, 7 marca, 2021
Strona domowa > Aktualności > Zdrowie dziecka > Odporność dziecka – fakty i mity

Odporność dziecka – fakty i mity

Przeziębienie to temat rzeka, zaś wokół jego zwalczania wciąż mnożą się nowe teorie. Ubieranie na cebulkę” lub wręcz przeciwnie, hartowanie organizmu, a może sok malinowy zamiast leków, brzmi znajomo? To tylko nieliczne z niezawodnych sposobów walki z infekcjami. Wątpliwości pomogą nam rozwiać pediatrzy, eksperci programu Zdrowa ONA dr n. med. Alicja Karney oraz prof. dr hab. n. med. Piotr Jurkowski.

Układ odpornościowy dzieci jest bardzo podobny do układu odpornościowego dorosłych. MIT!

Układ immunologiczny (odpornościowy) człowieka osiąga pełną dojrzałość ok. 18. roku po urodzeniu. U osób dorosłych układ odpornościowy rozpoznaje już wirusy, które wcześniej zaatakowały jego organizm za pomocą tzw. komórek pamięci immunologicznej, które gromadzą informacje o wszystkich przebytych wcześniej infekcjach. Dzięki tym informacjom organizm wie, w jaki sposób zwalczyć atakujący go drobnoustrój. Organizm dziecka musi się zmierzyć z każdym atakującym go wirusem, aby taką pamięć w sobie wypracować. Dlatego dzieci znacznie częściej i nierzadko ciężej przechodzą infekcje w porównaniu do osób dorosłych. Wbrew pozorom to dziecięce, częste chorowanie jest sposobem na uzyskanie odporności w życiu dojrzałymtłumaczy prof. dr hab. n. med. Piotr Jurkowski pediatra, ekspert programu Zdrowa ONA.

Znaczna aktywność fizyczna osłabia odporność dziecka i przyczynia się do częstych chorób. MIT!

Powiedzenie: „sport to zdrowie” jest jak najbardziej prawdziwe i doskonale pokazuje wpływ umiarkowanej lecz systematycznej aktywności fizycznej dziecka na poprawę jego samopoczucia oraz wzmacnianie odporności i lepsze radzenie sobie z chorobotwórczymi drobnoustrojami.

Oczywiście zbyt intensywny wysiłek fizyczny nie jest wskazany, ponieważ wtedy dziecko faktycznie może czuć się wyczerpane, jego odporność ulega spadkowi, co w efekcie kończy się częstymi infekcjami głównie ze strony górnych dróg oddechowych. Należy dobierać zajęcia sportowe adekwatnie do możliwości naszego dziecka tak, aby zachować równowagę zdrowotną i nie narażać naszej pociechy na spadek odporności, ale rozsądnie ją podnosićprzestrzega dr n. med. Alicja Karney, pediatra ekspert programu Zdrowa ONA.

Sok malinowy, miód i syrop z czosnku to najlepsze leki. MIT!

Któż z nas nie stosuje tych metod w walce z przeziębieniem? W okresie jesienno-zimowym zapas soku z malin czy miodu to podstawa. Jednak gdzie jest granica rozsądku, która nakazuje odstawić domowe sposoby, a sięgnąć po leki?

Domowe sposoby są najpowszechniejszą metodą walki z przeziębieniem. Chyba każdy rodzić zaczyna leczyć swoje dziecko sokiem z malin, mlekiem z miodem czy domowej roboty syropami. Z punktu widzenie lekarza pediatry uważam, że nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że objawy są łagodne lub domowe sposoby są jedynie metodą uzupełniającą do leków. Jeśli rodzic uważa, że nie musi iść z dzieckiem do lekarza, ponieważ jego stan tego nie wymaga, warto zastosować leki dostępne bez recepty. Najczęściej polecane są preparaty zwierające inozynę pranobeks, które są lekami przeciwwirusowym, wzmacniającymi odporność i pobudzającymi układ immunologiczny organizmu do zwalczania zakażeń. Oczywiście dziecko, zwłaszcza najmłodsze pociechy, mimo wszystko powinno pozostawać pod obserwacją lekarza, więc w przypadku przedłużania się infekcji, nasilania objawów zachęcam rodziców do wizyty u pediatrydodaje prof. Jurkowski, ekspert programu Zdrowa ONA.

Hartowanie podnosi odporność. FAKT!

Między bajki należy włożyć wszystkie rady, które mówią, że w mieszkaniu musi być zawsze bardzo ciepło, dziecko musi być zawsze grubo ubrane, a wychodząc na dwór, zwłaszcza zimą, najlepiej jak ma na sobie kilka warstw ubrań naciągniętych po same uszy. Nic bardziej mylnego! Wychowywanie dziecka w tak ciepłych i sterylnych warunkach przyczynia się do tego, że zwykły wiatr czy też kontakt z osobą przeziębioną kończy się paskudną infekcją naszego malucha. Organizm dziecka powinien być hartowany od najmłodszych lat, aby przyzwyczaić go do różnych warunków atmosferycznych i przygotować na walkę z drobnoustrojami. Do najlepszych sposobów hartowania należy np. „naprzemienny” prysznic, czyli polewanie dziecka chłodną i ciepłą wodą na zmianę. Warto również zadbać o codzienny spacer i ruch na świeżym powietrzu oraz o odpowiednią temperaturę w mieszkaniu – ok. 18-20°C.

Pójście dzieci do przedszkola lub szkoły bywa powodem częstszych infekcji. FAKT!

Przebywanie dziecka w towarzystwie wielu osób ma wpływ na wzrost zachorowania, ponieważ znacznie łatwiej w takich sytuacjach o kontakt z chorą osobą. Tym bardziej jeśli jest to przedszkole lub szkoła, gdyż niewykształcony jeszcze układ odpornościowy nie radzi sobie z dużą ilością drobnoustrojów. Oczywiście częste chorowanie nie jest powodem do niepokoju. W ten sposób dziecko uodparnia się na infekcje w przyszłości. Poza kontaktem z rówieśnikami dochodzi jeszcze stres związany czy też z rozpoczynającym się rokiem szkolnym czy po prostu z kolejnym dniem w szkole. Warto pamiętać, że stres również obniża naszą odporność, przyczyniając się tym samym do częstszego łapania infekcji. Jeśli nasza pociecha wraca do domu z katarem, zaczerwienionym gardłem czy też zauważamy stan podgorączkowy, warto zastosować leki łagodzące te objawy, jak np. Groprinosin, który wspiera organizm w walce z wirusami i szybko pozwala wrócić do pełni sił.

One thought on “Odporność dziecka – fakty i mity

Dodaj komentarz